Archiwum wrzesień 2003


wrz 26 2003 Ciag dalszy tej telenoweli:)
Komentarze: 6

Totalna beznadzieja. Chlopak, ktory mi zawsze poprawial humor, ktory wiedzial co czuje i mogl jeszcze cokolwiek zrobic dla mnie (W zwiazku z pewnym X), wyjezdza na studia w poniedzialek :((((( I zostaje sama z moim wyzwaniem... A dzien za dniem ucieka i nie wiemy co moze nam przyniesc nowe jutro. Poza tym dowiedzialam sie wielu rzeczy, ktore raczej nie najleza do tych najmilszych....
"Nie chodzi o to, by nigdy się nie potknąć, ale o to, by po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

zabaxx : :
wrz 25 2003 poprawka
Komentarze: 2

Wiec tak...notke o przyjazni usunelam. Miedzy mna a ta przyjaciolka byla (co teraz jest jeszcze nie wiem) ogrooomna przyjazn i my wszystko o sobie wiedzialysmy. Ale nie mysl sobie (slowa kierowane do osoby ktora jako ostatnia komentowala ta notke) ze ja opowiadam tajemnice tej drugiej osoby i jestem prawie pewna ze ona moich tez nie rozpowiada. To ze napisalam tamto swiadczylo  o tym ze bylam calkiem zalamana i nie wiedzialam co robic. Teraz wiem jedno. Przyjazn i milosc w moim zyciu sa najwazniejsze!

zabaxx : :
wrz 24 2003 -->zakochana<--
Komentarze: 2

Mam wrazenie ze moja przygoda z owym facetem jeszcze sie nie skonczyla i dlugo nie zakonczy. Wczoraj ktos nieznajomy puszczal mi sygnaly. Napisalam mu smsa ze jesli sie nie przedstawi to go zlapie. No i napisal ze jest Marcinem z ktorym gadalam w Coco-Bongo. Na poczatku nie moglam skojarzyc, ale jak mi napisal "Czy dalej biegasz za ..." To sie skapnelam ze to najlepszy przyjaciel my love. Napisal tez: "Jestes piekna i interesujaca osoba, a ja bardzo lubie go i chcialbym zeby sobie kogos znalazl" Czy to nie cudowne? Rety, caly wieczor chodzilam szczesliwa i zakrecona. Mialam sie uczyc i nic mi do glowy nie wchodzilo. Ciagle po glowie krazyly mi mysli jak to bylo by cudownie siedziec wtulona w jego ramiona... Dzisiaj w szkole X nareszcie zaczal bardziej na mnie zwracac uwage. Na przerwie siedzielismy kolo siebie. Smsy od jego przyjaciela byly tematem na ktory moglismy porozmawiac tak, ze nikt nie wiedzial o czym my wlasciwie mowimy. Pytal sie czy przyjade do coco. A moze ta rozmowa byla jego pierwszym krokiem w moja strone? Sama nie wiem...


zabaxx : :
wrz 21 2003 Szare wspomnienia powracaja w zywych barwach......
Komentarze: 18
Jest tak jak nie powinno byc, ale zaczne od poczatku...
To byly jeszcze wakacje. Chodzilam na dyskoteki. Do coco-bongo tez. I wlasnie tam wszysko sie stalo. Tanczylam z nim, w koncu zaczelismy sie calowac. Bylo cudnie. Mowil ze to cos wiecej niz klasowe spotkanie i ze mnie bardzo (a nawet bardziej niz bardzo) lubi. Wierzylam mu. W koncu powiedzial ze zaraz przyjdzie. Poszlam z Ania tanczyc do klatki. Z gory caly czas go obserwowalam. Tanczyl z Wiktoria... Dotykal jej bioder. Zeszlam na dol. Nie stal juz z nia. Byl z kolega. Powiedzial "Szukalem cie!" Nic sie nie odezwalam. Mialam ochote sie rozplakac. Uderzylam go w twarz i ucieklam.
Od tametgo razu wszystko sie zmienilo. Juz inaczej na niego patrze. Jest mi bardzo bliski. Kocham to za duze slowo. Ale zalezy mi na nim. Tylko ze... on byl wtedy pijany i nawet nie wiem czy pamieta ten wieczor. Zdaje sobie sprawe ze nie odwzajemnia mojego uczucia ;( Wiem ze powinnam o nim zapomniec. Wiem ze on mnie nie chce. A jednak.. nie potrafie sie powstrzymac. Prosze cie Maciek zrob cos bo oszaleje... Juz tak dluzej nie moge....

zabaxx : :
wrz 20 2003 Ktoś kogo kocham...
Komentarze: 6

To ja snooze sie włamałem do blogusia moniczki ;) i chcialem napisać, że Monika jest moja wspaniałą przyjaciółką. Znamy się juz ponad rok...mam nadzieję, że taki roków będzie jeszcze z milion :) Moge z czystym sumieniam powiedzieć, że zabka była zawsze przy mnie, gdy potrzebowałem pomocy i wtedy gdy byłem radosny. Wspaniale wspominam chwile które spędzilismy na wspólnych rozmowach na GG. Mam nadzieje, że w niedalekiej przyszłości porozmawiamy w cztery oczy... :) Aha..pamiętaj Monisiu, że Cie mocno kocham! i że za niedługo przyjadę do Ciebie maluszkiem :o) takim czerwonym ;) cmok!

zabaxx : :